Przychodzi pacjent do lekarza, ponieważ potrzebuje pomocy w leczeniu trądziku różowatego i… spotyka go mała niespodzianka. Niespodzianka jest właściwie mikroskopijnych rozmiarów i ukrywa się pod łacińską nazwą Demodex.  

Nużeniec – bo tak brzmi jego polska nazwa, to mierzący około 0,3 mm pasożyt z rzędu roztoczy, bytujący na skórze wielu gatunków ssaków, występujący również u człowieka, żywiący się złuszczonymi komórkami naskórka oraz wydzieliną gruczołów łojowych. Dlatego organizmy te spotykane są głównie w okolicach zapewniających im warunki do bytowania, takich jak bogate w gruczoły łojowe obszary twarzy – czoło, nos, broda, policzki, owłosiona skóra głowy oraz małżowiny uszne. Przyjmuje się, że grupa osób zainfekowanych tymi pasożytami obejmuje od 20 do 80% członków populacji, przy czym liczba zarażeń zwiększa się w grupie osób po 41 roku życia. 

Infekcja nie zawsze musi dawać wyraźne objawy, ich pojawienie się lub nasilenie może mieć związek z obniżoną odpornością, a także porą roku – nużeniec jest bardziej aktywny podczas ciepłych miesięcy. Do zarażenia dochodzi poprzez bezpośredni kontakt z nosicielem oraz korzystanie ze wspólnej pościeli, ręczników i kosmetyków (tu na cenzurowanym trzeba umieścić testery kosmetyków oferowane przez drogerie). Obecność jaj nużeńców stwierdzono w kurzu. 

Na skórze człowieka występują dwa gatunki, różniące się rozmiarem i miejscem występowania. Większy, osiągający 0,4 mm nużeniec ludzki (Demodex folliculorum) często spotykany jest w mieszkach włosowych brwi i rzęs oraz gruczołach łojowych, mniejszy nieprzekraczający 0,3 mm nużeniec krótki (Demodex brevis) bytuje w gruczołach powiekowych Meiboma. Skutkiem ich obecności na skórze jest demodekoza, czyli nużyca. Zwraca się również uwagę na rolę D. folliculorum w rozwoju trądziku różowatego, zapalenia okołoustnego, zapalenia brzegów powiek, zapalenia mieszków włosowych. 

Według badań, jedną z najczęstszych dolegliwości wywołanych przez te pasożyty jest zespół suchego oka, często mylony z reakcją alergiczną lub przemęczeniem spowodowanym pracą przy komputerze. 

Podejrzenie, że posiadamy niechcianego lokatora pojawia się, gdy obserwujemy niekorzystne objawy w okolicy powiek, które zaczynają puchnąć i swędzieć, a towarzyszy temu uczucie suchości lub obecności ciała obcego w oku. Sygnałem, który może wskazywać na prawdopodobieństwo rozwoju nużycy (demodekozy) są również nawracające jęczmienie i gradówki, powstałe w wyniku zablokowania ujścia gruczołów oraz wypadanie włosów – rzęs i brwi.   

Innym schorzeniem, któremu może towarzyszyć omawiany pasożyt jest trądzik różowaty – bytujący w gruczołach łojowych nużeniec wywołuje stan zapalny, objawiający się na skórze w postaci łuszczących się wykwitów rumieniowo-grudkowo-krostkowych. 

Skuteczne leczenie zaczyna się od wizyty u specjalisty – zależnie od objawów, u dermatologa lub okulisty, który może przepisać odpowiednie leki, działające przeciwpasożytniczo i przeciwzapalnie. Ich regularne stosowanie daje szanse na pozbycie się nieproszonego gościa.